Tag Archives: pomoc w pracach domowych radom

Koperek

Nie sposób tutaj o nim nie wspomnieć, choć już o nasionach kopru, a także nieco o całej roślinie, pisaliśmy poprzednio. W nasionach kopru jest 12 mg żelaza, czyli ilość ogromna. Zielona roślinka ma go o wiele mniej, bo 0,5 mg% (według polskich danych) a magnezu nie zawiera wcale. Wysoka zasadowość ( + 18) dotyczy też nasion, a jaki odczyn ma zielona nać, ani polskie, ani inne dostępne źródła nie podają. Zadziwiająco duża jest natomiast ich wartość witaminowa.
W kuchni koperek jest wprost skarbem — ma ogromne zastosowanie. Doskonały będzie wymieszany z twarożkiem lub twarogiem ewentualnie z dodatkiem śmietany, soli i cukru. Świetne są sosy koperkowe, nadające się do rozmaitych dań, np. jaj na twardo, ryb gotowanych lub duszonych, białego mięsa, ziemniaków, kalarepki duszonej itp. Ta bardzo aromatyczna przyprawa nieoceniona jest i jako młoda zieleniaka, i dojrzałe ziele, bez którego nie mogą się obyć np. kiszone ogórki, cukinia i inne warzywa.

Nie tylko o natce

W przeciwieństwie do rzeżuchy, zielonej natki pietruszki chyba nie można przedawkować. Znam osobę, która zjadała po 3 pęczki codziennie przez kilka tygodni — jako kurację antyanemiczną — i nie tylko wyleczyła się z anemii, ale tak polubiła „to lekarstwo”, że i potem jadała go bardzo wiele. A jeśli chodzi o „uboczne skutki z nadmiaru”, to były tylko pozytywne: uregulowany żołądek, czysta, „alabastrowa” cera z rumieńcem, nie- odczuwanie zmęczenia, dobry humor itp.
Według różnych źródeł i zależnie od warunków środowiska natka pietruszki potrafi dostarczać w 100 g od 3 do aż 19 mg żelaza (wg polskich norm — 5 mg) i to stosunkowo łatwo przyswajalnego. Jeśli dorosły człowiek potrzebuje dziennie 12—15 mg tego pierwiastka (norma), to 10 dag natki nieraz może tę potrzebę zaspokoić.
O pietruszce mówią żywieniowcy, że jest „pierwszym po mleku — najzdrowszym pokarmem świata” i że to jeden z najcenniejszych produktów spożywczych, jakimi obdarzyła nas natura. Kiedyś medycyna ludowa leczyła nią anemię. A i dziś bywa, że leki z żelazem nie pomagają, bo ich organizm nie przyswaja, a natka, ale w dużych ilościach, może dać pożądany skutek. Ma ona również mnóstwo innych skarbów. Na przykład: 193 mg% wapnia, 19,3 mg% magnezu (korzeń — 27,3 mg%) i aż 695 do 900 mg% potasu. Jest bardzo bogata w witaminę A (11,204 j.m. w 100 g) i w witaminę C (177,7 mg%), ma też trochę witamin grupy B, a nawet nieco D i K.
Do zup, ziemniaków i prawie wszystkich drugich dań trzeba ją dodawać konieczrlie! Zdobi i jakże wzbogaca w witaminy i składniki mineralne. Cytryna — przypomnijmy — w soku dostarcza 30 mg% witaminy C (w soku z miąższem — 70 mg%), a w 100 g natki jest tej witaminy niemal 6 razy więcej. Naturalnie, jak zawsze, trzeba brać poprawkę na różnice w zawartości tego składnika. Niemieckie źródła np. podają wartość 190 mg%, a ame-rykańskie — 200 mg%.
Dzięki tym wszystkim skarbom, które pietruszka zawiera w liściach, polecało się ją i poleca nadal przy rozmaitych schorzeniach. Przeciw kurzej ślepocie, profilaktycznie dla tych wszystkich, którzy jeżdżą nocą (kierowcy, lotnicy), gdyż dzięki witaminie A polepsza się widzenie. Ponadto osobom anemicznym, przepracowanym i ludziom starszym, gdyż poprawia krążenie. Dobra jest właściwie dla wszystkich — bo żadnych przeciwwskazań nie ma. (Chyba, że lekarz zleci inaczej).
Obecnie najmodniejsza w świecie i u nas jest pietruszka naciowa. Może i dlatego, że uznano ją jako jeden z afrodyzjaków. Korzeń ma zdrewniały (nie nadaje się do użytku kuchennego), ale za to okazały pęk liści (od 40 do 100 sztuk). Ciekawe, że właśnie ona jest najbardziej zbliżona do formy dzikiej pietruszki. Liście ma zwykle kędzierzawe, rzadziej gładkie i zawsze silnie pachnące. Wśród wielu odmian, najbardziej poszukiwana jest pietruszka naciowo-paprociolistna, o liściach skróconych, blaszkach drobniutko podzielonych i karbowanych brzegach. Dalej: „Non plus ultra”, która ma listeczki skręcone w rurki i bardzo krótkie ogonki liściowe lub „Paramount”, z długimi, grubymi ogonkami i szalenie pokędzierzawionymi dużymi liśćmi. Jest bardzo aromatyczna, plenna, smaczna. Zimuje w gruncie, a wiosną wcześnie się zieleni.
Rodzaj botaniczny pietruszka (Pefrosel/num sativum) pochodzi z Europy południowej oraz Afryki północnej, ale i u nas można ją spotkać w dzikim stanie. Obecnie uważa się, że jej pierwotną ojczyzną była Sardynia. Starożytni Grecy znali pietruszkę, ale nie używali jej w kuchni, a jedynie jako roślinę leczniczą. Na biesiady np. brali z sobą całą zieloną część rośliny, by wić z niej wieńce na głowę. Herkules też wieńczył głowę pietruszką, a Anakreon uważał ją za symbol przyjaźni i odświętności.
W średniowieczu wierzono, że każde nasienie pietruszki wędruje 7 razy do diabła i z powrotem, zanim zacznie kiełkować, i dlatego proces ten tak długo trwa. Nie wolno oglądać nasion w glebie, zanim zaczną się zielenić. Znano nawet zaklęcie, które trzeba było wymruczeć wraz z imieniem ofiary, trzymając gałązkę pietruszki, a śmierć nastąpi w kilka dni później. Jak to dobrze, że dziś nie znamy tego zaklęcia, bo co by to człowiek mógł narobić w złości!
Karol Wielki miał pietruszkę w swoich ogrodach. Sw. Hildegarda z Bin- gen (XIII w.) dawała ją chorym, jako lek na rozmaite schorzenia, ale znaleziono już z 1563 r. wzmiankę pisaną (Matthiolus), że korzeń, zarówno jak ziele jest dobry do spożycia, jako dodatek do wszystkich potraw i korzystnie działają na żołądek.
Przy ogromnych zaletach naci, trochę się zaniedbało ostatnio korzenie. A przecież należą one do „ziół leczniczych”. Znaleziono w nich związki śluzowe, kwasy organiczne, inozytol, 0,5% soli mineralnych, olejek lotny, glikozyd flawonowy apiinę, a w tymże olejku — apiol. Dzięki tym składnikom korzenie pietruszki mają wpływ pobudzający na drogi moczowe, czyli są moczopędne, a ponadto poprawiają czynności skóry oraz trawienne. Apiina nie tylko zwiększa wydalanie moczu, ale jak większość związków flawonowych, uszczelnia naczynia krwionośne, wzmacnia je i nawet w dużych dawkach nie jest toksyczna. A przy tym jeszcze obniża napięcie mięśni żołądka i jelit.
Apiol nie jest tak niewinny. W większych dawkach może powodować zawroty głowy, utratę zmysłu równowagi i wiele innych złych skutków.
W owocach pietruszki również znajdują się te składniki, a między innymi mirystycyna, której w korzeniach jest o wiele mniej. I ona to właśnie działa jako silny środek pobudzający miesiączkowanie, a w większej ilości, np. w olejku z nasion, może spowodować poronienia. Medycyna ludowa nic nie wiedząc o chemicznym składzie korzenia i nasion, wiedziała, że można je używać do rozmaitych celów.
Obecnie fitoterapia poleca odwar z korzeni (1/2 łyżki na szklankę wody) albo z owoców pietruszki (5—10 g na szklankę wody), jako środek moczopędny. Ponadto odwar z korzeni można podawać chorym na wzdęcia, zaburzenia trawienne, na apetyt, przy obrzękach, piasku moczowym, chorobach pęcherza, niektórych schorzeniach nerek, wątroby, śledziony itp.
A wniosek praktyczny dla kuchni? Nie wyrzucajmy nigdy pietruszki, która Została z wygotowania włoszczyzny. Wprawdzie jej największe „skarby” zostały w wywarze, ale i ona jest coś warta. Trzeba ją zjeść jak marchewkę albo dodać do sałatki.

Zieleniny — radość nie tylko dla oczu

Jedni do „zielenin” zaliczają wszystko co zielone i jadalne, inni tylko rośliny przyprawowe, jak natkę pietruszki, szczypiorek, koperek, ewentualnie szczypior. W wielu krajach do tej grupy niezmiernie cennych dla zdrowia produktów zalicza się też soki wyciskane np. w selerów łodygowych (naciowych) lub z pietruszki naciowej itp. Wysoko ceniony jest fenkuł („cebula” kopru włoskiego), szpinak nowozelandzki, portulaka, roszponka, boćwina, dalej: sałata majowa, krucha, krakowska (zwana też głąbikiem krakowskim) lub inna jej odmiana — endywia oraz cykoria. Zieleniną należy też nazwać rzeżuchę czy jarmuż (było o nim przy kapustnych). We Francji jada się powszechnie młode rozety mniszka lekarskiego, czyli dmuchawca, a u nas coraz bardziej popularyzuje się młoda pokrzywa (głównie sok) oraz wiele roślin przyprawowych w stanie świeżym, jak: estragon, tymianek, lubczyk, melisa, mięta, szałwia z „naszego ogródka”, bo raczej nie spotyka się ich w handlu.