Otręby — skarbem żywieniowym

Innym „skarbem” otrzymywanym przy mieleniu ziarna zbóż są otręby. Doceniono je w pełni nie tak dawno (1960—1970 r.), gdy zbadano dokład­nie ich wartość i działanie. Stały się odtąd nie tylko lekarstwem, ale także lekiem pomocniczym i profilaktycznym przeciw tzw. schorzeniom cywili­zacji (choroba wieńcowa, dolegliwości jelit, cukrzyca, otyłość, żylaki, kamica żółciowa, nowotwory i wiele innych). Można rzec, że stały się modne.

Jak działają otręby na nasz organizm?

Dzięki nim w naszym przewodzie pokarmowym rozwija się flora bakteryjna, która nie tylko sprzyja powstawaniu niektórych koniecznych dla zdrowia witamin, ale stwarza warunki utrudniające powstawanie nowotwo­rów przewodu pokarmowego.
Błonnik otrąb powoduje, że szybciej usuwamy z organizmu produkty przemiany materii, stolec ma odpowiednią konsystencję i wobec tego nie cierpimy na zaparcia lub rozwolnienia. Dzięki „uregulowanemu żołądkowi”, kał wraz z niestrawionymi resztkami jest wydalany szybciej (ok. 2 razy) i nie zalega w kiszkach. To znów chroni przed rakami jelit i odbytnicy, przed uchyłkami i polipami jelit, przed hemoroidami itp.
Ponieważ otręby „rozmiękczają” masę jedzeniową w żołądku i je­litach,. nie ‚musimy obmiatać się wrzodów żołądka i dwunastnicy, a potencjalne czynniki rakotwórcze (kancerogenne) są jak gdyby „zablokowane” i ich kontakt z wewnętrznymi ściankami jest żaden lub nikły.
Hipotez na temat działania błonnika jest wiele. Ale pewne jest, że wpływa on korzystnie na zdrowie. Nie tylko chroni przed nowotworami oraz wieloma chorobami i dolegliwościami przewodu pokarmowego, ale także usuwając nadmiar cholesterolu — ratuje od sklerozy i schorzeń serca. Broni organizm przed kamieniami w woreczku żółciowym, a nieraz i w nerkach, przed cukrzycą i innymi chorobami spowodowanymi złą przemianą materii.
Otręby „odchudzają”! Wypełniają żołądek, a nie tuczą. Dają uczucie sytości, a nie powodują osadzania się tłuszczyku na biodrach. Afrykanie z Ugandy, ze szczepu Bantu, odżywiający się wysokokaloryczni (3000 kcal dziennie) pokarmami bogatszymi wielokrotnie w błonnik w porównaniu z żywnością ludności cywilizowanej, nie tyją i są szczuplejsi od tych z nas, którzy pragną schudnąć i jadają np. po 2 200 kcal dzien­nie (przeciętne spożycie energii w Polsce wynosi ok. 3100 kcal — 12 970 MJ). Przy tym wystarczy spożywać dziennie 3 płaskie łyżeczki otrąb, by już odczuć ich działanie profilaktyczne czy lecznicze.
Poleca się głównie otręby pszenne. Oczywiście można by łykać je jak lekarstwo, ale — nie trzeba. Można uprażyć i zmiksować w młynkomikserze, a potem używać do posypywania chleba z masłem, zup, sosów, dań mięsnych i jarzynowych, sałatek itp. Prażone, zmielone otręby przesypuje się np. do pojemniczka szklanego po przyprawie „Jarzynka”, który ma porywaczkę z dużymi otworami i w ten sposób używa otrąb jak przypra­wy do nieomal każdego dania. Można otręby dodawać do wypieków (maksimum 1/4 ilości mąki w przepisie, ale wystarcza już parę łyżek), które nabierają wówczas lepszego smaku, jak po dodaniu mielonych orze­chów. Ale te ciasta, które mają mniej jaj lub tłuszczu — bardziej się kruszą. Można otręby dodawać do mleka, napojów owocowo-mlecznych, kotletów siekanych, do farszów tak słodkich, jak mięsnych czy warzywnych. Ważne jest tylko to, aby jadać je codziennie. Traktować nie jak lekarstwo, ale normalną żywność. A więc, gdy dokucza nam zaparcie lub biegunka, nie znaczy to, że natychmiast wyleczymy je otrębami. Wpływ ich zaczyna się dopiero w 24 godz. po spożyciu, gdyż działają niejako mechanicznie. Nasiąkają wodą, wypełniają żołądek i kiszki, dzięki czemu powstaje miękki, luźny kał, łatwo wydalany.
Centralne Laboratorium Technologii, Przetwórstwa i Przechowalnictwa Zbóż próbowało opracować recepturę specjalnych otrąb dietetycznych. Okazało się bowiem po przebadaniu 22 próbek, że otręby produkowane w młynach są tak zakażone mikrobiologicznie, że nie nadają się do bezpośredniej konsumpcji. Ogólna ilość bakterii w 1 g wynosiła od 5 000 do 1 610 000. Przy tym miano Coli badanych prób było z reguły dodatnie w 0,01 g. Grzyby ) występowały w zróżnicowanej liczbie od 10—430 tys. w 1 g. Okazało się też, że w toku normalnej produkcji przemysłowej nie można uzyskać otrąb o wymaganej przez polskie normy czystości sanitarnej.
Wobec tego Centralne Laboratorium opracowało metodę uzyskiwania otrąb pszennych, zdatnych do spożycia. Polega ona praktycznie na tym,
że otręby ogrzewa się przez co najmniej 15 min. w temperaturze ok. 90°t. W domu można to zrobić na patelni (np. teflonowej) tak, jak kiedyś „paliło się” w domu kawę. Powinny mieć złoto żółtawy kolor, więc ogrzewając, trzeba je mieszać. Po takim zabiegu zyskują na smaku, barwie i za­pachu. A przede wszystkim stają się czyste mikrobiologiczne. (Ogólna liczba bakterii spada do najwyżej 100 000 w 1 g, a grzybów — do naj­wyżej 300 w 1 g; miano Coli w 0,1 g jest ujemne).Aby nie tyć, warto jadać otręby przed jedzeniem. Najlepiej nie słodzone, bo zawierają m. in. antyrakowy selen, który rozkłada się w obec­ności cukru. Jeśli chcemy, by nam „odchudzająco” wypełniły żołądek, dały ‘’poczucie sytości, nie tucząc .— zjadamy po 1—2 łyżeczki przed posiłkiem 3 razy dziennie, czyli w sumie 6 łyżeczek otrąb (zawierają 2 g błonnika). Więcej nie trzeba. Błonnika dostarczajmy też organizmowi w innych produktach, przede wszystkim w chlebie razowym, w gruboziarnistych kaszach itd. Jeśli chcemy wyleczyć żołądek z częstych zaparć czy biegunek — zjadajmy również po 6 łyżeczek dziennie otrąb przez 2 tygodnie. A potem, gdy mamy już uregulowane trawienie, jedzmy otręby według własnego rozeznania i rozsądku. Profilaktycznie, np. zmniejszając porcje do 2 ły­żeczek dziennie. Ale nie rezygnujmy z innych źródeł błonnika! Pamiętajmy o razowym chlebie w. naszej diecie.Angielski chirurg, Mister Neil Stamford Painter) leczył w londyńskim szpitalu tysiące pacjentów otrębami, twierdząc, że gdyby nie one, musiałby bardzo wielu operować. Nawiasem dodajmy, że stara angielska tradycja na­kazuje, aby chirurgów tytułować: „Mister”, bo tytuł: „Doktorze” byłby dowodem niegrzeczności lub nieznajomości obyczajów. Więc Mister Painter pfsze w swojej książce nie tylko o tym, jak leczył pacjentów otrębami, ale dowodzi także, że ludzie po 60 roku życia w krajach uprzemysłowionych chorują bardzo często na przeróżne zaburzenia przewodu pokarmowego. Według statystyki, jedna osoba na trzy w tej grupie wieku cierpi na którąś z takich dolegliwości czy chorób. Przy tym komplikacje ze stanami za­palnymi zdarzają się u 10%, a z tego też 10% przychodzi leczyć się ope­racyjnie. Wszystkie te choroby są skutkiem nieprawidłowego odżywiania. Otręby w dużej mierze mogą im zapobiec. Podobnie jak mogą też za­pobiec wielu innym chorobom cywilizacyjnym.