Dziki czosnek – zapach

Wiadomo, jak przykry to zapach! Czosnek sam nie cuchnie, tylko człowiek, który go zjadł. Prawdę mówiąc, nie ma ucieczki przed tą wonią. Owszem, można ją nieco złagodzić, zmniejszyć, ale pozostaje. Starsze osoby — które jadają czosnek stale — używają różnych sztuczek, wierząc, że chronią one przed rozsiewaniem przykrej woni czosnku. Ale łudzą się! To prawda, że oni na swój zapach już nie reagują, jako że nasz nos szybko się do każdej oni przyzwyczaja, ale otoczenie czuje ją doskonale. Toteż raczej na samotnym urlopie, gdzieś z dala od ludzi można przeprowadzać kurację czosnkową. W ciągu roku natomiast — jeśli trzeba — należy zażywać liofilizowane drażetki Czosnkowe (Alliofil), które prawie nie dają zapachu. Produkuje je od kilku lat przemysł farmaceutyczny w Polsce i ZSRR.
Ponadto nie należy zapominać, że czosnek jest również niezwykle cenioną przyprawą kuchenną. W kiełbasie, zupie, w zapiekankach i innych daniach zapach jego nie daje się tak bardzo we znaki. Wiadomo ponadto, że chlorofil pochłania zapachy. Toteż warto po zjedzeniu czosnku przegryźć możliwie najwięcej zieleniny. Jedni twierdzą, że łyżka posiekanej natki pietruszki wystarczy, ale inni wiedzą, że woń 1 ząbka pochłonąłby dopiero kilogram natki. Są tacy, którzy uważają, że wypicie filiżanki czarnej kawy zabija ten przykry zapach, ale niestety tylko go nieco pomniejsza. Podobnie działa popijanie czosnku mlekiem. Winko czosnkowe ma być tym, po którym się podobno nie cuchnie.
Ale nie wszyscy boją się przykrych zapachów. Hiszpańska kuchnia np. pełna jest czosnku. Od niepamiętnych zresztą lat panowało tu przekonanie, że dodaje on męstwa, odwagi, siły i ogólnego zdrowia. Amerykanie, którzy czosnkowe czary odkryli — prawdę mówiąc — dopiero niedawno, śmieli się z Hiszpanów, że matadorzy zabijają na arenie byka samym oddechem. Poczuje — i pada. Nie chcieli również w czasie wycieczek na Półwysep Pirenejski jadać tamtejszych czosnkowanych dań. Od kilku lat żywieniowcy prowadzą w USA akcję uświadamiającą lecznicze walory kuchni hiszpańskiej. Namawiają, by turyści uczyli się tam sposobu przyprawiania pożywienia i wprowadzali je w życie także i u siebie w domu, jako że daje zdrowie.