Źródła pektyn

Najłatwiej dostępnym i bogatym źródłem pektyn są chyba jabłka. Jeśli podejrzewamy, że skórka — też bogata w pektyny — jest skażona bru­dem, opryskami lub innymi zanieczyszczeniami, trzeba owoce umyć pod bieżącą wodą, a potem przepłukać wrzątkiem, najlepiej z dodatkiem octu. (Każdy rodzaj octu skutecznie usunie toksyczne substancje). Naturalnie, że można też jabłko obrać, ale tym samym pozbawia się je części wartościowych związków.
W pomarańczach i innych cytrusach najbogatsza w pektyny jest biała błonka (albedo) znajdująca się pod aromatyczną skórką. Innymi dobrymi źródłami są: pigwy, banany, czereśnie, rodzynki, winogrona, porzeczki, agrest, ananasy, maliny, pomidory, morele i in. Wszystkie te owoce’ które łatwo „żelują”, czyli podczas gotowania tworzą galaretkę, mają więcej lub mniej pektyn).

Wprawdzie Anglicy zapewniają, że jadanie 1—2 jabłek codziennie przez całe życie niemal gwarantuje, iż się nie będzie miało sklerozy, to jednak, jeśli się już ma nadmiar cholesterolu w organizmie, trzeba by zjadać ok. 1 kg tych owoców dziennie, aby go się pozbyć. Najlepiej po­pijać sok z jabłek (z tego 1 kg) lub jadać je tarte, tym bardziej — przy­pomnijmy — że w tej formie skuteczniej działają.

Nie należy również zapominać o innych czynnikach, które pomagają w obniżaniu poziomu cholesterolu. Należą do nich: ruchliwy tryb życia, dostateczna ilość wapnia w pożywieniu, jadanie czosnku i kiełków pszenicy, a także olejów roślinnych (słonecznikowy, kukurydziany, sojowy). Ponadto — dostarczanie organizmowi produktów bogatych w błonnik, np. otrąb. Potrafią one — o czym już była mowa — „wyrzucać” cholesterol z przewodu pokarmowego, podobnie jak pektyny. Błonnik i pektyny wraz z wita­miną C, wapniem i magnezem chronią nasz organizm przed skażeniami przemysłowymi), tak powszechnie w naszych czasach zatruwającymi środowisko.