Co jest w czereśniach?

Przede wszystkim — woda. Jak we wszystkich miękkich owocach, jest jej 80%. Poza tym stosunkowo bardzo dużo potasu (ok. 200 mg%) i sporo witamin: A, C i grupy B oraz wiele związków mineralnych, jak żelazo, miedź, wapń, magnez, fosfor itp. A ponadto czereśnia musi zawierać szczególny składnik lub połączenie znanych związków musi być w niej jakieś szczególne, gdyż udowodniono, że owoce te potrafią wyleczyć z artretyzmu. Od lat wiedziała o tym medycyna ludowa, szczególnie we Francji, gdzie ich hodowlę udoskonalano przez wieki, odkąd legiony rzymskie przywiozły „pestki” czereśni do dawnej Galii. Już w owych czasach przeprowadzano kuracje czereśniowe” przeciw chorobom artre- tycznym. Połową kilograma tych owoców zastępowano jeden z posiłków przez kilka dni w ciągu całego sezonu letniego.
Choroba artretyczna jest ciągle jeszcze dla medycyny wielką tajemnicą ). Z wielu powodów można by ją uznać za jedną z „chorób cywilizacyjnych”, ale równocześnie badania wykazały, że dokuczała już starożytnym Egipcjanom, bo znajdowano jej ślady na mumiach egipskich. Przyczyna zapadania na artrełyzm jest nieznana. I prawdę mówiąc, nie bardzo wiemy, jak go leczyć. Po ponad 5000 lat istnienia tej choroby podaje się cierpiącym aspirynę,- a w cięższych przypadkach — kortizon i podobne leki, które… bardzo ułatwiają demineralizację organizmu i prowadzą do rzeszotowienia kości.
Mówi się też, że artretyzm jest spowodowany niedoborem witamin ), szczególnie grupy B, a wśród nich kwasu pantotenowego (lub pantotenia- nu wapnia). Najbogatszym jego źródłem są drożdże. Otóż ten kwas występuje także w wiśniach i czereśniach. Jak sama nazwa (pantos — po grecku — wszystko, każdy) wskazuje, występuje wszędzie, we wszystkim, a jednak bardzo wielu ludzi odczuwa jego niedobory. Kwas pantotenowy (pantoteniany) nazwał tak dr Roger Williams, który potem bardzo tego żałował. Bo rzeczywiście witamina ta jest „wszędzie”, we wszystkich niemal produktach, ale też ogromnie łatwo ją zniszczyć: wystarczy podnieść temperaturę, moczyć lub dłużej płukać produkty, albo poddawać je procesom przemysłowym, jak choćby „oczyszczanie” ziarna, aby część lub całość pantotenianów zniszczyć czy usunąć. A jest m. in. konieczny do powstawania enzymu, który w dość skomplikowany sposób powoduje usuwanie wody z organizmu. Ponadto także — do likwidowania zmęczenia organizmu, do prawidłowego funkcjonowania gruczołów wydzielania wewnętrznego, a nawet do wzrostu cebulek włosowych i wielu innych czynności ustroju ludzkiego.
Artrełyzm jest jedną z ok. 80 różnych form reumatyzmu, wymagających odmiennego leczenia. Ale niektóre jego postacie — po zastosowaniu diety — można wyleczyć lub uzyskać ogromną poprawę. Zwłaszcza w połączeniu z odpowiednią regularną gimnastyką.
Wprost zdumiewające wyniki osiągnął w tej dziedzinie lekarz amerykański dr Robert Bingham z Kalifornii ). Przyszła do niego pacjentka, młoda kobieta, cierpiąca na fatalny artrełyzm. Już po 6 tygodniach stosowania ściśle określonej diety opuchlizna rąk zniknęła, a po 3 miesiącach kobieta nie miała śladu po artretyzmie. Szczególnie dobre wyniki otrzymuje się w przypadkach opuchnięcia i zniekształcenia stawów palców, które to dolegliwości mijają po kuracji czereśniowej lub wiśniowej. Przy tym jest obojętne, czy jada się owoce świeże, czy z kompotu, czy sam sok. Działają tak samo i wiśnie, i czereśnie, i to każda odmiana. Nieraz poprawa następuje nawet po 2 dniach czy po tygodniu, ale czasem trzeba czekać o wiele dłużej. Ustępują bóle ramion, kolan, dużego palca u nogi i to niezależnie od wieku pacjenta. Tak u dzieci, jak i u dorosłych czy starców obrzęki znikają, ból mija.
Wspomniany już R. Williams uważa, że pierwszą rzeczą przy leczeniu artretyzmu jest „rewizja odżywiania”. Na ogół np., pacjenci wykazują niedobory witamin grupy B, a także witaminy C. Dr R. Bingham twierdzi nawet, że: „Kto się rzeczywiście prawidłowo odżywia, ten nie cierpi na choroby reumatyczne lub artretyczne kości”. To swoje twierdzenie oparł na komputerowych analizach diety tysięcy pacjentów. Ogólnie biorąc, chorzy mają niedobory pierwiastków śladowych, wielu witamin, wapnia, hormonów, enzymów i białek. Powinni w ogóle usunąć z jadłospisu: alkohol, tytoń, przemysłowo oczyszczaną żywność i tłuszcze nasycone. Jeść tylko produkty świeże i możliwie surowe, dużo owoców, warzyw, mleka i po trochu jaj, ryb oraz sera. Ważyć tyle, ile wynosi norma, nie za mało, ale i nie za dużo (nadwagi trzeba się koniecznie pozbyć). Rzecz jasna, że nie wszystkim chorym wystarczają takie „leki”, jak dieta i czereśnie, ale właśnie są one „środkami profilaktycznymi”, a nieraz w początkach niedomagań potrafią je skutecznie usuwać.