Papryka pełna witamin

W strąkach papryki znajduje się niemal całe abecadło witamin i do tego wiele różnych składników mineralnych. Jest ona wyjątkowo bogata w witaminę C. Przypomnijmy, że to przecież właśnie z papryki węgierskiej wielokrotnie wspominany prof. Szent-Gyórgyi razem z Svierberlym otrzymali po raz pierwszy w świecie krystaliczny kwas askorbinowy w latach 1927- 1932. Papryka użyta do tych badań zawierała średnio 200 mg% tego związku. Bo ilość witaminy C w papryce może być różna: od 100 do ponad 200 mg%. A co ważniejsze, warzywo to nie ma w swoim składzie enzymu askorbinazy i wobec tego witamina C nie ulega tak łatwo — jak w innych warzywach i owocach — rozkładowi. Można np. przygotować paprykę nadziewaną, odgrzewać ją przez kilka dni, a witaminy C prawie nie ubędzie. Przez wiele lat otrzymywano tę witaminę tylko z papryki. Potem również z cytryn i liści pomidorów, aż wreszcie zaczęto produkować ją syntetycznie.
„Skarb w papryce” nie kończy się na cennej witaminie C, bo — jak zwykle — towarzyszy jej — i to w dużych ilościach — witamina P. To właśnie ona, czyli rutyna (lub cytryn), chroni przed przedwczesnym tzw. zwapnieniem żył, wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych, a m. in. i chore żyły przy odbycie, zwane hemoroidami. Toteż nic dziwnego, że medycyna ludowa, a potem oficjalna, poleca paprykę przy tego typu schorzeniach naczyń krwionośnych.
100 g papryki dostarcza zaledwie ok. 27 kcal (113 kj) i równocześnie sporo witaminy A, niemal komplet witamin grupy B, a także witaminę E. Ponadto mnóstwo związków mineralnych: wapnia, potasu, magnezu, fosforu, siarki, żelaza, manganu, miedzi. Papryka jest zasadotwórcza ( + 2) i zawiera 1,2% białka.