Lek starożytnych w dzisiejszym wydaniu

„Czyści arterie”. Potwierdziło się, że czosnek rzeczywiście „czyści arterie”, tzn. usuwa pozostałości tłuszczowe, które doprowadzają do arteriosklerozy i które stwarzają ryzyko zawału serca. Dowiodły tego doświadczenia przeprowadzane na królikach, a następnie na ludziach ). 2 średniej wielkości (5 g) rozdrobnione ząbki czosnku dziennie wystarczająco „czyszczą arterie”, aby nie dopuścić do niepokoju serca, nawet przy diecie dość zasobnej w tłuszcze i cholesterol. Ale gdy trzeba leczyć niedomogi sercowe na tle arteriosklerozy już istniejącej, wówczas ta dawka nie wystarcza. Niektórzy lekarze podają chorym nawet po 20 ząbków (ok. 60 g) dziennie, nieraz w formie ekstraktu, przez 3 miesiące, aby otrzymać zadowalający rezultat. Przeciętnie 83% pacjentów zdrowieje po takiej kuracji ), przy czym czosnek zmniejsza wyraźnie ryzyko nowych dolegliwości.
Leczy zaziębienia. O tym, że czosnek jest „najskuteczniejszym” lekiem przeciwko zaziębieniom — wie niemal każdy. Zawarte w nim „skarby” ułatwiają oddychanie, łagodzą kaszle, leczą bronchit, katar a nawet — jak chcą niektórzy — uniemożliwiają rozrost komórkom rakowym. Potwierdziły to doświadczenia japońskie na myszach. Dowiodły one, że czosnek nie dopuszcza do rozwoju komórek rakowych sztucznie zaszczepionych zwierzętom. Czosnek odkaża również najdrobniejsze pęcherzyki płucne.
Stosuje się go więc przy przewlekłych nieżytach oskrzeli i — tak jak nakazywali starożytni — przy wszelkich ropniach płucnych (jako lek pomocniczy). Ponadto doskonale dezynfekuje przewód pokarmowy. U nas znane jest nawet powiedzenie, że „działa jak karbol na kiszki”, szczególnie skutecznie przy np. nadmiernej fermentacji i gniciu w jelitach (przy biegunkach przewlekłych).
„Odmładza”. No, może nie dosłownie. Ale w każdym razie zapobiega lub opóźnia rozwój wielu chorób zwyrodnieniowych wieku starczego, nie tylko miażdżycy. Inna sprawa, że stosuje się go nieraz w leczeniu dzieci, ale głównie jako lewatywki przeciw owsikom i glistom.